MENU
Jesteś tutaj: Instalacje fotowoltaiczne cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem.

Instalacje fotowoltaiczne cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem.

  

Instalacje fotowoltaiczne cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Oprócz dotacji i dopłat, na sytuacje mają wpływ także niepewne stawki za energię elektryczną. Instalacje fotowoltaiczne cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Oprócz dotacji i dopłat, na sytuacje mają wpływ także niepewne stawki za energię elektryczną. Instalacja fotowoltaiczna pozwala odzyskać energię ze słońca - oszczędzić środowisko i pieniądze z domowego budżetu. Na dodatek z roku na rok spadają ceny tych urządzeń, a możliwości techniczne są coraz szersze. O podstawowe informacje na ten temat zapytaliśmy ekspertów z różnych firm - czy warto stosować instalacje fotowoltaiczne ? Zdecydowanie tak odpowiedziało 71%, chyba tak, ale nie wiem na ten temat za dużo odpowiedziało 20%, i  nie, to moda, która minie, odpowiedziało tylko 9% naszych respondentów.

Od początku funkcjonowania Fundacji Energii Alternatywnej, czyli od 2012 roku nie było takiego zainteresowania fotowoltaiką jak teraz. Z pewnością w dużej mierze wynika to z wprowadzonej dotacji 5 tys. zł na każdą nowo montowaną instalację. Rozpoczęcie naboru wniosków ruszyło w 2019 r. Pozostałą kwotę zapłaconą za instalację można odliczyć od podstawy opodatkowania. Na te bonusy nałożył się spadek cen paneli - czyli ludzie interesują się fotowoltaiką z każdym rokiem. Zainteresowanie posiadaniem własnej elektrowni było też wynikiem zamieszania wokół cen energii i obaw o jej wzrost. Ceny zostały odgórnie zablokowane, ale przecież to nie będzie trwało wiecznie. W 2019 roku w związku z wprowadzeniem ulgi termomodernizacyjnej oraz dotacji Mój Prąd w wysokości 5 tys. zł rynek przydomowych instalacji fotowoltaicznych wzrósł trzykrotnie. Zgodniez zeszłorocznymi szacunkami, w całym zeszłym roku 2019 zostało zainstalowanych około 100 tys. nowych instalacji. Od 2010 do 2019 roku koszt paneli fotowoltaicznych spadł o 70 proc., co wpłynęło na gwałtowny rozwój rynku, nie tylko w Polsce i Europie, ale też całym świecie. Technologia z roku na rok tanieje, ale największe spadki cen mamy już za sobą. W tym momencie firmy stawiają głównie na sprawność modułów, czyli możliwość uzyskania większej mocy z tej samej powierzchni.Energia pozyskana ze słońca, której nie zużyjemy od razu na własne potrzeby, trafia "na przechowanie" do sieci publicznej, skąd możemy ją odebrać w ciągu dwóch lat.  Nie pobieramy jej jednak w całości, ale ilość pomniejszoną o 20 proc. Jeśli natomiast zbudujemy instalację większą niż 10 kWp (kilowatopik) czyli składającą się z około 33 paneli fotowoltaicznych, stracimy na tym przechowaniu energii 30 proc. To powoduje, że 90 proc. instalacji domowych budowanych obecnie nie przekracza 10 kWp. Inwestorzy dbają też o to, by nie produkować więcej, niż wynoszą ich potrzeby. Dzieje się tak dlatego, że energia, która jest nieodebrana z sieci przez dwa lata po prostu przepada na rzecz operatora. Teoretycznie można wykonać instalację typu off-grid, czyli pracującą bez połączenia z siecią publiczną i nie płacić ani złotówki, a energię magazynować w akumulatorach. Jest to jednak niebywale drogie rozwiązanie i nie ma nic wspólnego z rachunkiem ekonomicznym.

Energia drożeje, więc zainteresowanie rośnie.

Rynek fotowoltaiki w Polsce zmierza w kierunku wsparcia energetycznego indywidualnych właścicieli budynków oraz małych i średnich firm. To alternatywne rozwiązanie wspierane jest przez dotacje. Aktualnie na polskim rynku królują systemy podłączone do sieci, czyli tzw. on-grid. Dzięki obowiązującemu prawu nadwyżka produkcyjna energii jest przekazana do operatora sieci dystrybucyjnej, i zostaje zliczona, a następnie mamy możliwości jej poboru przez okres 365 dni. Takie rozwiązanie jest znacznie korzystniejsze od systemów z magazynem energii w postaci baterii. Nasi specjaliści zauważają także, że w związku z tym, że energię ze słońca bardzo łatwo jest pozyskać na rynek wprowadzane są coraz to inne nowości, które to umożliwiają. W ogniwa fotowoltaiczne wyposażane są już nawet rolety okienne, parkingi ze stacjami ładowarek dla elektrycznych samochodów czy ekrany akustyczne. Prawdopodobnie w 2020 roku wygaśnie tzw. ustawa prądowa, która zamroziła ceny energii elektrycznej. Obawa przed nieuniknionym wzrostem energii oraz możliwości dofinansowania instalacji z odnawialnych źródeł energii, takie jak "Mój Prąd" czy system upustów są czynnikami, które będą powodować stały wzrost zainteresowania fotowoltaiką. Rośnie także świadomość ekologiczna. Zaczynamy doceniać nie tylko oszczędności, wynikające ze stosowania instalacji fotowoltaicznych, ale także ich walory ekologiczne. Już dziś zdarza się, że klienci pytają nie tylko o cenę, ale o ślad węglowy przy produkcji elementów takiego systemu czy w jaki sposób się go utylizuje. Swoją drogą panele można poddawać recyklingowi i odzyskiwać z nich nie tylko szkło, ale i krzem, miedź, plastik, a to również może być przyszłością dla rodzimej branży recyklingu. Jesteśmy coraz bardziej eko i to jest wspaniałe. Energia, której nie zużyjemy od razu na własne potrzeby, trafia na przechowanie do sieci publicznej. Możemy ją stamtąd odebrać przez dwa lata.

Najpopularniejsze rozwiązania

Na rynku dostępne są w tym momencie głównie moduły monokrystaliczne, które charakteryzują się większą sprawnością, wytrzymałością i żywotnością w stosunku do paneli polikrystalicznych. Na uwagę zasługuje technologia IBC, czyli z angielskiego Integrated Back Contact, którą stosuje między innymi koreański LG oraz prekursor tej technologii - amerykański SunPower. Dzięki niej sprawność najlepszych modułów przekracza 22 procent, podczas gdy standardowe moduły osiągają jedynie 17-18 procent. Przeciętny moduł posiada aktualnie moc 300W, a wysokowydajne od 360 do nawet 400W. Coraz częściej możemy spotkać także technologię optymalizacji modułów, proponowanych między innymi przez firmę SolarEdge. Pozwala ona na monitorowanie pracy poszczególnych modułów oraz minimalizuje skutki zacienienia. W ubiegłych latach wiele osób decydowało się na panele polikrystaliczne, które teraz na rynku uważane są za tańsze, ale też mniej wydajne. Aktualnie zdecydowana większość montowanych instalacji złożona jest z paneli monokrystalicznych o mocach powyżej 300W na panel. Póki co, jedne i drugie schodzą dystrybutorom "na pniu". Praktycznie znikają też instalacje jednofazowe. Panele zauważyć można coraz częściej na różnych elementach budynków, jednak nadal najczęściej wykorzystywane do ich montażu są dachy. Systemy dachowe są najpopularniejsze. Mamy jednak w Polsce firmy, które produkują własne rozwiązania, testują je i udoskonalają, dopasowując do specyfiki polskiego klienta. Są dostępne systemy montażu na prawie wszystkie pokrycia dachowe - od papy przez blachotrapez, po różnego rodzaju dachy na domach jednorodzinnych. Montaż instalacji w coraz bardziej widoczny sposób zmienia wygląd polskich miast.

Oszczędzanie energii elektrycznej czy ciepła ?

Wiele osób zastanawia się, czy przy wykorzystaniu paneli fotowoltaicznych można zaoszczędzić również na kosztach ogrzewania. Biorąc pod uwagę wzrost cen energii, każdy będzie myślał nad oszczędnościami w tym zakresie, bo to ogrzewanie jest najbardziej energochłonnym czynnikiem. Instalacja paneli może przynieść oszczędności w zakresie energii, jak i ogrzewania we współpracy z systemami grzewczymi, jak na przykład pompy ciepła. Energia elektryczna jest na tyle uniwersalna, że można z niej pozyskać również ciepło. Dobrym rozwiązaniem jest połączenie pomp ciepła z fotowoltaiką, gdyż taka kombinacja daje największe oszczędności. Należy również wspomnieć o pompach ciepła jako instalacji, która będzie poprawiała wyniki uzyskiwane z fotowoltaiki, ale nie jest to jedyny sposób na uzyskanie ciepła do ogrzewania domu czy innego budynku: Coraz więcej powstaje też instalacji o większej mocy, czyli powyżej 10 kWp. Obliczone są one tak, by nie tylko uwolnić klienta od dotychczasowych opłat za prąd, ale również za centralne ogrzewanie i podgrzewanie ciepłej wody. Istniejące piece centralnego ogrzewania zastępowane są pompami ciepła - najczęściej typu powietrze-woda. Takie rozwiązania kosztują od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Cena zależy nie tylko od mocy pompy, ale też od jej producenta. Różnice bywają naprawdę duże. Nie wszędzie jednak pompa ciepła ma sens, bo sprawdza się, gdy współpracuje z ogrzewaniem podłogowym a grzejniki wymienione są na niskotemperaturowe, co w sumie jest dość kosztowne. Tańszym rozwiązaniem, zdobywającym sobie popularność, jest zastosowanie do ogrzewania promienników dalekiej podczerwieni - montowanych najczęściej na sufitach. W naprawdę dobrze izolowanych budynkach sprawdzają się też elektryczne piece centralnego ogrzewania, które są stosunkowo proste i tanie. W efekcie całkowite koszty energii do oświetlenia i ogrzewania w domu o powierzchni do 150 m kw. można obniżyć do około 250 złotych rocznie.

Najnowsze technologie

Warto podkreślić, że współcześnie oferowane systemy fotowoltaiczne stają się coraz bardziej inteligentne - możemy monitorować zużycie energii w domu. Dzięki zintegrowaniu z instalacją na przykład ładowarki do samochodów elektrycznych, można w stanie nadwyżki energii kierować ją bezpośrednio do baterii samochodowej lub zasilania pompy ciepła. Elementem zamieniającym prąd stały na zmienny jest inwerter. Większość inwerterów możemy teraz komunikować przy pomocy WiFi, dzięki czemu mamy podgląd, jak pracuje instalacja. Oglądać możemy dane historyczne, ile prądu oddaliśmy do sieci i wiele innych. Dodatkowe optimizery pozwalają automatycznie odłączać poszczególne panele, które są w danym momencie zacienione, przy instalacjach na wielopołaciowych dachach. To wszystko dzieje się automatycznie. Wybierając osprzęt do instalacji fotowoltaicznej warto zwrócić uwagę na opinie producenta i zaplecze serwisowe. Liczy się także okres istnienia na rynku zarówno producenta jak i firmy wykonawczej. Duże firmy z długoletnim doświadczeniem, które zamontowały już kilkanaście tysięcy instalacji PV z różnym osprzętem mogą oszacować, który producent falowników, modułów jest wart polecenia. Mali instalatorzy są często zachęcani przez producentów sprzętu upustami na instalację ich sprzętu, co przekłada się na nieobiektywne podejście do tematu. Nie jest to proceder nowy, ale stosowany od lat w innych branżach. Pojedynczy instalator nie będzie myślał o przyszłości, tylko o szybkim zarobku z zainstalowanych urządzeń. Duże firmy, które działają od wielu lat na rynku i planują działać jeszcze długo, nie będą patrzeć na niewielkie bonifikaty, a na niezawodność instalowanych przez siebie systemów. Liczy się także okres istnienia firmy wykonawczej i produkującej osprzęt. Sam osprzęt to jednak nie wszystko. Ważne, by firma instalacyjna miała doświadczenie i zaplecze serwisowo-techniczne. Z jednej strony nie będziemy musieli robić poprawek po kiepskim instalatorze, z drugiej są to instalacje wieloletnie, więc chcielibyśmy zrealizować ewentualne gwarancje u dostawcy, który nam to zakładał i który nadal istnieje.

Koszty instalacji

W naszym kraju ceny instalacji dla domu jednorodzinnego kształtują się na poziomie 16 - 35 tys. zł. Potrzeba około siedmiu lat na zwrot z takiej inwestycji, jednak przy aktualnych stawkach i wzroście cen za energię okres ten może ulec skróceniu. Przykładowo, w 2015 roku koszt najtańszej instalacji 5 kWp wynosił około 35 tys. zł brutto, a aktualnie w związku ze spadkiem cen instalacji, taki sam zestaw kosztuje około 25 tys. brutto. Uwzględniając ulgę podatkową i dofinansowanie 5 tys. zł końcowy koszt wyniesie około 16 tys. zł brutto. , i biorąc pod uwagę długą żywotność paneli, która wynosi od 25 do 35 lat, system zwróci się w tym czasie kilkukrotnie.