MENU
Jesteś tutaj: ELEKTRYCZNE AUTO Pasjonat z Gdańska chce wyposażyć klasyczną "500" w napęd elektryczny.

Pasjonat z Gdańska chce wyposażyć klasyczną "500" w napęd elektryczny.

 Klasycznym samochodem Fiat 500 z elektrycznym napędem - czy to możliwe ? Tak, to trend, który do Polski przywędrował z zachodniej Europy. Wysokie normy emisji spalin spowodowały, że klasyki mimo niewątpliwego uroku, stają się niemile widziane w centrach dużych metropolii. Sposobem na wyróżnienie się z tłumu jest konwersja silnika spalinowego na elektryczny. Taką właśnie próbę podjęła firma Derwisz z Gdańska, która przebudowała klasycznego Fiata 500 na pojazd zasilany jedynie prądem. 

    

Ten śliczny maluszek z 1971 roku przeszedł właśnie pierwszy cykl jazd testowych i została oficjalnie pokazana przedstawicielom trójmiejskich mediów. Rekcja była nieprawdopodobna - ten uroczy klasyk został mechanicznym "przyjacielem" oczywiście cały czas trwa proces optymalizowania własności auta, nadszedł jednak czas aby pokazać mediom jak jeździ się elektrycznym klasykiem – mówi twórca pojazdu, Jakub Zadrożny z firmy Derwisz. – Tym bardziej, że jest się już czym pochwalić. Przyspieszenie elektrycznej 500’ki jest znacznie większe niż benzynowego oryginału. Nie określona została jeszcze prędkość maksymalna. 

                                    

 Pierwsze jazdy próbne pokazują, że mały Fiat ma silne serce. 500’tka dziarsko nabiera prędkości i z dużą łatwości pokonuje miejskie drogi. Wewnątrz pozostał urok dawnej motoryzacji, chociaż wrażenia akustyczne są już inne. Silnik pracuje niemal bezszelestnie, ale za to wyraźnie słychać pracę skrzyni biegów i skrzypienie całej konstrukcji.

 

 

Samochód jest o około 60 kilogramów cięższy niż model seryjny z silnikiem spalinowym. Miejsce motoru zastąpiła jednostka elektryczna i dwa akumulatory trakcyjno-żelowe. Kolejne 4 znalazły się w przestrzeni bagażowej z przodu samochodu. Silnik elektryczny ma 23 KW czyli około 31 koni mechanicznych, czyli o 10 więcej niż seryjny silnik benzynowy.

 

 Fiat 500 EV Derwisz ładowany jest z tradycyjnego gniazdka i trwa to około 6-8 godzin. Zasięg z w pełni naładowanymi akumulatorami w jeździe miejskiej wynosi około 50 kilometrów, co wciąż nie satysfakcjonuje twórcy samochodu. Celem jest 100 kilometrów.

Celem budowy elektrycznej 500’ki było z jednej strony stworzenie pojazdu wpisującego się w nowe trendy w segmencie samochodów klasycznych, z drugiej zaś oddanie hołdu konstruktorom 500’ki – przekonuje Bartosz Gondek, publicysta motoryzacyjny i miłośnik klasycznej motoryzacji.

Całościowy koszt projektu elektrycznej 500’tki, wraz z zakupem samochodu wyniósł ponado 40 000 zł

Pierwsza publiczna prezentacja samochodu planowana jest 19 maja, podczas „Nocy Muzeów”, w Kuźni Wodnej, oddziale Muzeum Gdańska.